Jak wiozłem ramki do tablic rejestracyjnych

Czasami wozi się rzeczy, o których by się w ogóle nie pomyślało. Dostałem zlecenie, abym dostarczył ramki do tablic rejestracyjnych. No dobra, pomyślałem, ramka do tablicy rejestracyjnej, rzecz święta, bo inaczej ta tablica przecież nie będzie wyeksponowana.

Gdzie zawieść ramki do tablicy rejestracyjnej?

ramka do tablicy rejestracyjnejW każdym razie odebrałem paczki od źródła, który opowiadał mi jaką to ważną rolę spełnia ramka tablicy rejestracyjnej. Patrzyłem na niego z nieukrywanym politowaniem, przecież jestem kierowcą od dwóch dekad, a on mi takimi truizmami będzie czas zapełniał. Spytał się mnie też jaki mam numer domu mieszkania, ana co ja mu powiedziałem, że mieszkam w domu, a numer to sześć. Ucieszony wskazał na miejsce, gdzie leżała stara tabliczka z numerem domu i faktycznie była to szóstka. Opowiedział mi, że ta tabliczka z numerem domu ma w sobie wiele tajemnic, bo widziała nie jedno, dlatego mi ją podaruje. Cieszyłem się bo ta tabliczka z numerem domu bardzo mi się podobała. Postanowiłem zatem zebrać wszystkie ramki do tablic rejestracyjnych i ruszyć do odbiorcy. Jednak okazało się w trasie, że jedna ramka tablicy rejestracyjnej motocykla została na magazynie i musiałem się czym prędzej wrócić. Tam już czekał na mnie pracownik, a ramka tablicy rejestracyjnej motocykla powiewała mu w uniesionej w górę dłoni. Zatrzymałem się i szybko sprawdziłem, czy aby wziąłem wszystko. Pracownik spostrzegł, że zamawiana niedroga ramka do tablicy rejestracyjnej jest. Dlatego spokojnie mogę jechać do odbiorcy.

Moja tabliczka z numerem domu leżała ciepło na przednim siedzeniu, bo zależało mi na tym, aby jeszcze dzisiaj ją przymocować do ściany frontowej. Wiecie, żadna ramka do tablicy rejestracyjnej, nie umywa się do tego czym jest podarowana m tabliczka z numerem domu. No, i pokażę wam jutro zdjęcia z podróży.