Moja przygoda z żeglarstwem

Nigdy właściwie nie sądziłam, że skończę jako pasjonatka żeglarstwa. Właściwie gdyby ktoś mi to powiedział jeszcze kilka lat temu – roześmiałabym mu się w twarz. Ja się bałam wody. Ludzie, którzy znali mnie wtedy, gdy patrzą na mnie teraz – nie są w stanie uwierzyć w tę przemianę, która się we mnie dokonała.

Porady żeglarskie robią furorę

porady żeglarskieJesteście ciekawi jaka zmiana dokonała się we mnie? Ja nie tylko przestałam bać się wody. Ja pływam, żegluję i kompletuję swój własny osprzęt żeglarski. Mój brat podejrzewa, że ma do czynienia z inwazją porywaczy ciał, jednak odpowiedź jest dużo mniej paranormalna. Zakochałam się! To właściwie mało powiedziane – ja spotkałam miłość mojego życia. A miłość mojego życia jest zabójczo przystojnym żeglarzem. Pożyteczne porady żeglarskie udzielane przez niego na blogu i forach w internecie robią prawdziwą furorę. Nie dziwię się – mój mężczyzna to człowiek, który potrafi z pasją i zaangażowaniem opowiadać o wszystkim. Nawet jeżeli to elektronika jachtowa. Nawet ja potrafię już bez większych problemów, bez najmniejszego zawahania wymienić pełne, całkowite wyposażenie jachtów. I wiecie co Mam z tego ogromną frajdę. A sklep motorowodny odwiedzam z regularnością, o którą nikt nie mógłby mnie podejrzewać. Co ta miłość robi z ludźmi, prawda? Ja jednak wcale, ale to wcale nie mam zamiaru narzekać. Jestem zakochana! A miłość uskrzydla, miłość potrafi przenosić góry, dzięki miłości czuję, że jestem w stanie osiągnąć wszystko. Jestem w stanie nawet wybrać się na wyprawę jachtową na sam koniec świata.

Z moim mężczyzną przy boku ja doskonale wiem, że wszystko, naprawdę wszystko jest możliwe. I wszystko jestem w stanie osiągnąć. Szczerze, naprawdę szczerze i z całego serca wam polecam ten stan. Każdy powinien przeżyć coś takiego chociaż ten jeden jedyny raz w życiu. Miłość to piękne uczucie.