Lęk wysokości w firmie sprzątającej

Od dziecka mam problemy z agrofobią, czyli lękiem przed przestrzenią. Sprawiło mi to wiele przeszkód zarówno w latach szkolnych, jak i w późniejszym czasie. Już w podstawówce każdy dzień wprawiał mnie w mdłości, ponieważ moja klasa mieściła się na czwartym piętrze. Aby się tam dostać, należało przejść przez schody z niskimi oknami, które uwidaczniały wysokość.

Firma sprzątająca, to nie praca dla mnie

 
Było to dla mnie szczególnie strasznifirma sprzątającae, gdy przyjechała do szkoły ekipa sprzątająca, która zabrała się za czyszczenie klas, sprzątanie biur dyrektorskich i mycie holi. Samo sprzątanie mnie nie przerażało, ale mycie okien na czwartym piętrze. Kiedy zobaczyłem kobietę wychylającą się zza okna, to serce podeszło mi do gardła. W mojej głowie zaczęło wirować aż zemdlałem. Już wtedy wiedziałem, że sprzątanie solidna firma sprzątająca Warszawa nie będzie wchodzić w rachubę, jeżeli chodzi o moją pracę zawodową. Od tego momentu mama poszła ze mną do psychologa, który w małym stopniu sprawił że przestałem się bać wysokości. Lęk był bardzo silny i nawet nie przeszkadzało mi to, że nie pojechałem w góry na wycieczkę szkolną – byle nie być wysoko. Zdecydowanie wolałbym zwiedzić Warszawę, ale tam będąc pod pałacem kultury zobaczyłem człowieka myjącego okna na znacznej wysokości i cały strach powrócił. Lęk ogarnął moje ciało i duszę. Dziś jestem spawaczem i mam problemy ze znalezieniem pracy.

Nie przeszedłem badań wysokościowych w firmie produkującej wagony szynowe, ani w firmie zajmującej się montażem mostów. W kilku miejscach proponowano mi sprzątanie firm, ale jak pomyślę o moich doświadczeniach, to wiem, że tam długo nie wytrzymam. Dziś jestem na rencie, dorabiam jako pracownik ochrony w markecie.