Fan i kamerzysta sportów wodnych

Mój tata był kiedyś zawodowym kajakarzem i za jego sprawą pokochałem wszystkie sporty wodne i są one moją życiową pasją. Kiedyś chodziliśmy na wszystkie zawody razem, często odwiedzaliśmy lokalny ośrodek kajakarski i przyglądaliśmy się jak trenują zawodowcy.

Kamerzysta wśród zawodników

kamerzysta (lublin)

Ja sam kilkakrotnie próbowałem również trenować, ale nigdy nie szło mi to za dobrze i zawsze lepiej się czułem jako obserwator. Lubiłem rejestrować treningi i tym bardziej zawody. Na początku robiłem zdjęcia, później przerzuciłem się na videofilmowanie. Co prawda nie za bardzo mi to wychodziło na początku, ale uparłem się, żeby nie rezygnować. Ćwiczyłem wideofilmowanie w każdej wolnej chwili, dużo na ten temat czytałem, słuchałem rad specjalistów i w końcu zacząłem filmować jak profesjonalny kamerzysta. Najbardziej cieszę się z tego, że w końcu moja praca została zauważona. Wcale tego nie planowałem ani na to nie liczyłem ale poczułem ogromną dumę, kiedy podszedł do mnie prezes Związku i zapytał, czy nie chciałbym zostać ich oficjalnym kamerzystą. To była prawdziwa frajda dla mnie. Do tej pory filmowałem jedynie to co działo się w Lublinie ale odtąd miałem dostęp do wszystkich zawodów. Jako członek zespołu miałem pokryte wszystkie wyjazdy a do tego jeszcze mi płacili.

Na początku nie były to duże pieniądze, ale z czasem zacząłem pracować na pełen etat i moja pasja przerodziła się w zawód, który wykonuję z wielką chęcią do dziś. Jestem szczęśliwy, że moja praca się podoba i przynosi korzyści nie tylko mi ale i zawodnikom.

Swój początek zawdzięczam stroną takim jak –wideofilmowanielublin.eu