Stara a nowa fotografia ślubna

Moja babcia postanowiła, że po siedemdziesięciu latach mieszkania na wsi przeprowadzi się do Gliwic, bo skoro ja i Jarosław bierzemy ślub, to musi być na miejscu i trzymać rękę na pulsie. Całą rodzina do Gliwic się wyniosła.

Fotografia ślubna dziadków w Gliwicach

fotografia ślubnaW pomoc przy przeprowadzce zostało zaangażowane pół rodziny i jeszcze kilku znajomych, przygotować gospodarstwo do sprzedania nie było tak łatwo. Babcia i tak nie mogła już od dawna prowadzić działalności rolniczej i jej niewielkie pola były oddane w dzierżawę. Najtrudniejszym zadaniem było przedzieranie się przez stosy rupieci na stryszku i w komórce, która kiedyś służyła za przechowalnię sprzętu pszczelarskiego. Wśród tych wszystkich rzeczy znajdował się stary album oprawiony w skórę, jeszcze z czasów, gdy nasza rodzina miała dużo ziemi i była bogatsza. W albumie znajdowały się między innymi duże fotografie ślubne, w tym naszych pradziadków i rodzeństwa dziadka. Fotografia ślubna Gliwice babci i dziadka wisiała w największym pokoju na ścianie, oprawiona w ładną ramkę, jak to było na wsiach w zwyczaju, nikt nie spodziewał się jednak znaleźć fotografii ślubnych z czasów dawniejszych. Zaintrygowały mnie ubrania pradziadków, ich poza, wyraz twarzy, otoczenie. Stwierdziłam, że fajnie byłoby odtworzyć taką fotografię w dzisiejszych czasach, zaproponowałam przyszłemu mężowi, żebyśmy upodobnili nasze zdjęcie ze ślubu do zdjęcia dziadków.

Mieliśmy jeszcze na tyle czasu przed ślubem, żeby zdążyć odpowiednio się przygotować. Oprócz stylizowanej fotografii zrobiliśmy też sporo innych, ale to właśnie ta jest nasza ulubioną i zawisła w naszym salonie.