Praca w laboratorium kosmetycznym i kosmetyki Sylveco

Biochemia, chemia, zioła i kosmetyki to od wielu lat moja pasja, dlatego też ukończyłam studia związane z tym tematem i szukałam pracy, która pozwoli mi się tym zajmować na co dzień. Po kilku miesiącach starań i dni próbnych trafiłam do laboratoriom kosmetycznego.

Kremy Sylveco – kremy o idealnym składzie

sylvecoPrzez pierwsze dni ciężko mi było się zaaklimatyzować. Wszystko tu było nowe. Moja praca polega na poprawianiu i ulepszaniu składów konkretnych linii kosmetyków. Zaczynałam od kosmetyków z linii dla kobiet w różnym wieku, podobnych nieco do tego, co proponuje Cera Plus. Potem skupiłam się na produktach dla najmłodszych, ale zwykle kosmetyki dla dzieci nie wymagają wiele pracy. Udało mi się pomóc w opracowaniu składu nowego balsamu dla dzieci, to ja wpadłam na to, żeby zastosować w nim olej śliwkowy i olejki eteryczne, które ułatwią maluchowi zaśnięcie. Po kilku miesiącach zaczęłam pracować przy maseczkach do twarzy i opracowaniu nowych receptur. Moim ideałem w tym zakresie jak do tej pory była marka L’biotica, ale postanowiłam, że sama zrobię coś lepszego! Staram się dorównać swoim kosmetycznym idolom, takim jak na przykład Dermedic. I próbuję opracować coś o jak najprostszym, ale dobrze przemyślanym składzie. Sylveco to dla mnie jak na razie niedościgniony wzór.

Trudno mi dorównać moim kosmetycznym idolom, bo patrząc na ich składy wiem, że sama nie zrobiłabym tego inaczej, a ich pomysły są naprawdę dobre. Ale wciąż próbuję i szukam kompromisów między rodzajami, ceną i działaniem składników, by stworzyć coś dobrego w możliwie niskiej cenie.