Sala prób w garażu oraz pianka wygłuszająca

Każdy młody adept sztuki muzycznej, marzy, żeby założyć zespół i zacząć grać. Tak się też często dzieje, jednak jakie pomieszczenie jest najczęściej do tego wykorzystywane? Otóż garaż! Garaż jest już dość mocno utożsamiony z młodymi zespołami, które gdzieś tam zaczynają grać swoje pierwsze własne utwory lub covery.

Bardzo dobra pianka wygłuszająca

 

pianka wygłuszającaJednak po jakimś czasie zaczynają od tego garażu wymagać coraz więcej. Jak więc przygotować go do większego grania? Po pierwsze i najważniejsze wygłuszenie ścian jest obowiązkowe. Mała pianka akustyczna albo całe panele akustyczne, które można położyć na ścianie. Pianka wygłuszająca jest bardzo dobra do tego celu i spełnia normy przeciwpożarowe. Mata akustyczna na podłogę również może okazać się przydatne, jednak jako mata wygłuszająca równie dobrze można rzucić zwykły, stary dywan. Działa bardzo dobrze, co potwierdzi wielu muzyków światowej sławy. Wystarczy rzucić okiem na koncertach co mają pod nogami. Inna sprawa, to przydać się może odsłuch. Do tego celu, dobrze by było, żebyście mieli jedną, dwie kolumny, które zbierają wszystkie wasze dźwięki mikrofonami i przekazują przez te kolumny. Jest to metoda, którą ciągle się stosuje. Co prawda dzisiaj praktycznie można dawać sobie radę bez tego, ponieważ są mikro-słuchawki, które pozwalają na to, jednak garażowych muzyków raczej nie stać na to. Co jeszcze jest potrzebne do takiego garażowego grania z możliwścią wyjścia do ludzi? W zasadzie tylko chęci. Chęci, ćwiczenia i idąca za tym technika.

Nie ma co się oszukiwać, że mając świetny sprzęt, super salę, ale zamiast łoić na gitarach gada się o pierdołach, to poziom takiej muzyki może nie być wystarczający. Dlatego też te ostatnie rzeczy które wypisałem są najważniejsze. Bez tego nawet kilkanaście tysięcy złotych będzie niewystarczające do dobrego brzmienia.